WYPRAWKA cz.I - SZAFA NIEMOWLAKA
10:47 Marta 35 Comments Category : dla chłopca , dla dzieci , moda dziecięca , moda niemowlęca , szafa niemowlaka , wyprawka
Nie jestem fachową ekspertką w tej sprawie, ale mamą z pewnym doświadczeniem,
na bazie którego właśnie powstał ten wpis.
Jest on jedynie zestawieniem moich subiektywnych wyborów.
A nuż któraś z Was, podobnie jak ja kiedyś, nie ma pomysłu na skompletowanie szafy niemowlaka, nie wie od czego zacząć i te informacje okażą się jednak przydatne.
Szafa niemowlaka, to temat, z którym wcześniej miałam problem, składało się na to wiele czynników:
- przede wszystkim od jakiego rozmiaru zacząć ją kompletować.
Nigdy do końca nie wiemy jak duże urodzi się dziecko, dla jednych rozmiar 56 (najczęściej od tego się zaczyna, jeśli zakładamy, że rozwiązanie odbędzie się
w planowanym terminie) będzie za mały, dla innych za duży (osobiście mniejszych nie biorę pod uwagę).
W przypadku ubraniowej wyprawki Alana r.56 był w sam raz, a mały miał 53 cm długości, gdy przyszedł na świat.
Teraz ograniczam liczbę ubranek w tym rozmiarze do minimum (kilka sztuk, jak okaże się, że będzie za mało, zawsze mogę dokupić), większość wyprawki gromadzę od 62 rozmiaru (wolę żeby były nieco większe, niż odwrotnie), chociaż najlepszym
i najbezpieczniejszym, moim zdaniem, rozwiązaniem są ubranka w rozmiarze z przedziałem od 0-3 miesięcy na metce.
- W jakiej kolorystyce.
Dziś już wiem, że najlepiej kupować ubranka w neutralnych kolorach, uniwersalnych dla obu płci.
Tak naprawdę nigdy nie mamy 100% pewności czy USG wskazuje rzeczywistą płeć dziecka, znam przypadki, że rodzice czekali za synkiem, a tu niespodzianka,
nie chciałabym rzec - psikus - urodziła się córeczka.
- Jaki krój, materiał.
Niektóre ubranka kuszą wyglądem, ale niestety mogą się nie sprawdzić, z doświadczenia wiem, że wszelkie pajace, rampersy nie mające odpinanego dołu znacznie utrudniają niektóre czynności np. zmianę pieluchy, zamiast odpiąć od dołu lub po całej długości pajaca i od razu przejść do jej wymiany, musimy całe dziecko rozebrać.
Dla mnie, świeżo upieczonej mamy, było to bardzo problematyczne.
Teraz to wiem, ale przy pierwszej ciąży zakupiłam kilka takich ciuszków, więc dziś nie polecam.
Jeśli chodzi o materiał - tu sprawdzą się zdecydowanie: bawełna, len, tkaniny naturalne, ważne, żeby zarówno krój, jak i materiał nie krępował ruchów dziecka.
Po Alanie zostało mi dosłownie kilka sztuk ubrań, które zostawiłam na pamiątkę, reszty się pozbyłam, żeby nie kusiły losu, więc teraz organizuję i kompletuję wszystko od podstaw, co, nie ukrywam, bardzo mnie cieszy ;)
Bo trudno się powstrzymać przechodząc obok sklepu z odzieżą niemowlęcą, maleńkie, przesłodkie ciuszki powodują, że człowiek się rozpływa, traci rozum i nie ma szans, żeby czegoś nie kupić.
I tu taka ciekawostka ;)
Uwielbiam SH, u nas w mieście jest ich kilka, w niektórych można kupić nowe
(z metkami) ubranka, nie tracąc przy tym majątku, do tego są, bez wątpienia, niepowtarzalne.
Odwiedzam, kupuję i wcale się tego nie wstydzę! ;)
- Jak z ilością?
Staram się ograniczać, choć do końca mi to nie wychodzi, dlatego wczoraj przysiadłam i zrobiłam sobie listę ubranek wraz z ich rozmiarami (żeby mieć orientację) które już mam, a które powinnam jeszcze dokupić.
I bilans wyszedł taki:
W rozmiarze 56
Tak, jak wcześniej wspomniałam, mam ich kilka sztuk, wśród których uwzględniłam:
- body (długi rękaw) 2szt /(krótki rękaw) 2 szt.
- pajac 2 szt.
- bluzka/koszulka 2 szt.
- półśpiochy/leginsy 3 szt.
- cieplejsza bluza 2 szt.
Reszta wyprawki odzieżowej to rozmiar głównie 62 (chociaż pojedyncze ubranka w r. 68 i 74 też już mam), zakupoholiczka tak ma - lubi kupować na zapas ;)
W szafie małego B. (używam skrótu, bo imię nie zostało jeszcze ostatecznie wybrane, każdy z nas ma swój typ, na szczęście i jedno i drugie zaczyna się na literę B ;))
Body (długi rękaw) 6 szt.
Body (krótki rękaw) 7 szt.
Bodziaki, to podstawa, lubię je bardzo, są praktyczne, sprawdzają się świetnie zarówno jako odzież wierzchnia, jak i dodatkowa warstwa np. pod bluzkę/bluzę/pajaca/sweterek.
Można je skomponować w zasadzie z każdym innym ubrankiem i co najważniejsze nie podwijają się na plecach.
Pajace 6 szt. jako ubiór dzienny, ale i na noc, jako piżama - uwielbiam, idealnie się spisują nie tylko w pierwszych miesiącach życia, tu dodatkowo mamy pewność, że maluszek nam nie zmarznie.
Jeden całościowy - wygodny ubiór.
Moim zdaniem lepiej spisują się te zapinane z przodu, napy z tyłu po całej długości pleców mogą być niewygodne dla dziecka (chyba że maluszek częściej leży w innych pozycjach niż na plecach, to wtedy ok ).
Rampersy 3-4 szt. (pajacyk z krótkim rękawem i spodenkami - te będą miały swój debiut u nas) na cieplejsze, letnie dni - myślę, że będą niezłe.
Spodnie/leginsy/półspiochy 6 szt. z miękkim, luźnym pasem, żeby nie uciskały brzuszka.
Bluzy/sweterki 4 szt. na chłodniejsze dni czy wieczory, koniecznie odpinane
na brzuszku bądź przy szyi.
Kaftaników na dzień dzisiejszy brak, jakoś nie mam do nich przekonania, choć wiem,
że u wielu z Was się sprawdzają. Może zakupię 1 bądź 2 sztuki, ale szaleć z ich ilością na pewno nie będę.
Bluzki (długi rękaw) najlepiej z napami przy szyi, które ułatwiają ich zakładanie.
Czapeczki 4 szt. lekkie, cienkie, bawełniane.
Łapki Niedrapki (rękawiczki) 2 pary, można też użyć skarpetek, trafiają się też pajace z dodatkową kieszonką na rękawkach, którą się wywija, tworząc rękawiczki, wtedy mamy 2w1.
Skarpetki kilka par (5-6 w rozmiarze 0-3).
Mały B. pojawi się późną wiosną, więc odchodzi nam kombinezon, ale przy wyprawce jesienno-zimowej będzie on niezbędny.
Zostało mi trochę czasu, więc pewnie jeszcze coś dokupię, ale póki co uważam, że z wyprawką ubraniową jestem gotowa (przynajmniej na pierwsze tygodnie).
Pozostaje jedynie ponowne pranie i prasowanie ;)
Zastanawiam się nad zakupem śpiworka do spania, z Alanem korzystałam jedynie
z rożka, ale kiedy to było!!!? (tym razem stawiam na otulacze/chusty) i nie mam doświadczenia w jego kwestii, może mi coś doradzicie? Polecacie śpiworki? Sprawdziły się u Was?
M.






