SYPIALNIA W GRAFICIE
21:54 Marta 32 Comments Category : ceramiczna farba , grafitowy marmur , Magnat farby , metamorfoza , przemiana , sypialnia , szary , Śnieżka farby
Od wpisu o moich planach sypialnianych - zmiany jej aranżacji, minęło pół roku.
Kawał czasu.
Nie śpieszyłam się tym razem z metamorfozą, musiałam wszystko dokładnie przemyśleć, rozplanować, zwłaszcza jeśli chodzi o dobór koloru farby na ścianę
za wezgłowiem.
Z racji tego, że pokój ma niecałe 11m2 każdy sposób na wygospodarowanie i uzyskanie dodatkowych wolnych cm jest tutaj na wagę złota, dlatego pierwszym krokiem,
jaki popełniliśmy była wymiana szafy Raflo z BRW na węższą, ale wyższą PAX z Ikea,
dzięki czemu zyskaliśmy dodatkowo ok. 20 cm przestrzeni między łóżkiem a szafą,
na czym bardzo nam zależało.
Kolejnym etapem zmian było wydzielenie miejsca na kącik niemowlęcy, udało się,
nie jest on zbyt duży, ale zawiera wszystko, co niezbędne.
Napiszę o nim więcej niebawem.
Malowanie zostawiliśmy sobie na koniec.
Długo wahałam się nad kolorem.
Chciałam trochę zaszaleć...myślałam o granacie, "brudnej" zieleni, graficie...
Kolor miał być ciemny, wyrazisty, przykuwający uwagę.
Obawiałam się nieco, że może on przytłaczać i optycznie zmniejszyć pokój, który i tak nie jest duży.
Lubię jednak ryzykować i jak się na coś uprę, to nie ma mocnych!
Gdyby okazał się nietrafny, zawsze można go znów przemalować, prawda? ;)
Ostateczny wybór padł na...GRAFITOWY MARMUR farbę ceramiczną Magnat Ceramic.
(to ten najciemniejszy odcień z poniższych próbek).
Czy jestem zadowolona z efektu?
Bardzo!
Nie przypuszczałam, że pomalowanie jednej ściany tak wiele zmieni tzn. wiedziałam,
że będzie duża różnica, ale że aż taka?!
Jestem zachwycona i żałuję, że dopiero teraz zdecydowałam się na taką przemianę.
Jak to mówią...lepiej późno, niż wcale ;)
Kolor wspaniale się przyjął, myślę, że pasuje tu idealnie, wbrew pozorom ocieplił pomieszczenie i nadał mu charakteru, o który mi chodziło.
A jak wyglądał cały proces przygotowawczy podłoża - ściany do malowania?
Na początku musieliśmy odpowiednio przygotować ścianę, czyli zagruntować ją
w całości, a następnie zaszpachlować gipsem szpachlowym wszystkie nierówności
i dziury (które do tej pory się pojawiły, a było ich trochę ;D), tak, aby była ona jak najbardziej gładka.
Zniknęły też dziury po półce Ribba, która wisiała nad łóżkiem i z której na chwilę obecną rezygnuję.
Zrobiliśmy to dzień przed położeniem farby, aby gips miał szansę dokładnie wyschnąć.
Przed samym malowaniem (już dnia następnego) M. wyszlifował drobnym papierem ściernym miejsca pokryte gipsem i pokrył ścianę ponownie gruntem.
Tak przygotowaną powierzchnię można było poddać najprzyjemniejszemu zabiegowi - malowaniu.
Farba okazała się być bardzo wydajna, świetnie kryjąca, dwie warstwy i gotowe.
Na koniec zestawienie PRZED/PO
Jak Wam się podoba? Zmiana na plus, czy niekoniecznie?
plakat Monstera - Lemon Ducky
poduszki - H&M home
czarny wazon - Livebeautifully.pl
M.








