KSIĄŻKOWE NOWOŚCI

15:51 Marta 7 Comments Category : , ,


Książki mogę kupować bez końca.
Nie żal mi ani jednej złotówki, które na nie wydaję.
Uwielbiam!
Zwłaszcza te dla dzieci, pięknie wydane, z zachwycającymi ilustracjami i bogatą, mądrą treścią.
Książki w naszym domu się mnożą, a to przecież nie koniec, jest jeszcze mnóstwo fajnych pozycji, które chcielibyśmy przeczytać...
Tak więc nasza biblioteczka nadal będzie się wzbogacać, co mnie cieszy, teraz także
o pozycje dla najmłodszego w rodzinie, za którymi aktualnie się rozglądam ;)



"Śmiechu warte" Agnieszka Frączek.
Wierszyki i rymowanki, to jest to co lubimy z Alanem najbardziej.
Te nie tylko łatwo wpadają w ucho, ale też śmieszą do łez.
Świetne humorystyczne teksty okraszone przepięknymi, zabawnymi ilustracjami Macieja Szymanowicza naprawdę robią wrażenie.
Wspaniale wydana pozycja, polecam z całego serca.



Historię Czerwonego Kapturka wszyscy znamy.
To wydanie jednak sprawiło, że przepadłam i musiałam ją nabyć (dostępna w Tesco za całe 7,99 zł.)
Piękna, subtelna okładka i ilustracje.



"Dzień czekolady" Anna Onichimowska.
To refleksyjna opowieść o dzieciach, które mają zbyt poważne problemy jak na swój wiek.
Opowiada o przyjaźni ponad wszystko, tej najprawdziwszej, ale też o tęsknocie, miłości, lęku, żalu i marzeniach...
Jest to książka pełna magii, ale też niedopowiedzeń, rzeczywistość miesza się ze światem wyobraźni, dlatego nie dla wszystkich dzieci może być w pełni zrozumiała (sugerowany wiek 8+).
Mnie osobiście zachwyciła.
Wspaniałe, kolorowe ilustracje.
Ta pozycja jest inspiracją do filmu "Dzień czekolady" w reżyserii Jacka Piotra Bławuta.



"Najmniejszy słoń świata" Macieja Szymanowicza.
Już sama okładka z malutkim słoniątkiem sprawia, że chcemy zajrzeć do środka
i poznać jego historię.
Ten malutki słoń, to takie odzwierciedlenie naszych pociech, które, tak, jak on są ciekawi świata, żądni wiedzy, przygód i spełniana marzeń.
Często nie słuchają nas dorosłych, dlaczego? dlatego, że chcą wszystkiego doświadczyć sami, na własnej skórze się przekonać.
Tęsknota za wolnością i gorącą Afryką powoduje, że słonik zaczyna, mimo odradzeń rodziców, obmyślać plan ucieczki z zoo.
Aby wydostać się z klatki musi się zmniejszyć, dlatego rozpoczyna ścisłą dietę.
Historia nabiera tempa, kiedy słonik rzeczywiście ucieka.
Trafi bowiem do szkoły, padnie ofiarą porwania, będzie występował w najmniejszym cyrku świata.
Emocje gwarantowane!
Książka napisana lekkim piórem, sama przyjemność z czytania.
Proste, czarno-białe ilustracje, za to niezwykle barwne opowiadanie.



"Operacja alfabet" (tekst: Al MacCuish; ilustracje: Luciano Lozano; opracowanie graficzne: Jim Bletsas).
Książki z literkami i cyferkami, to my uwielbiamy, więc chętnie się w takie zaopatrujemy.
Zwłaszcza wtedy, kiedy trafiamy na nie w pobliskim markecie za całe 4,99 zł. no nie kupić takiej, to grzech byłby ;)
Tutaj mamy sensacyjną historię Centralnej Brygady Alfabetu, która wyrusza
w podróż z tajnego Ministerstwa Literek, mieszczącego się w londyńskiej, niepozornej, czerwonej skrzynce na listy.
Jej misją jest pomóc małemu chłopcu, który ma problem z nauczeniem się liter alfabetu na kartkówkę.
Przygód czeka co niemiara. Będzie się działo;)
Ilustracje w stylu retro zachwycają, fajny współczesny tekst, który przyjemnie się czyta.



"Beksa" Khoa Le (wietnamska autorka i ilustratorka bajek dla dzieci).
"Beksa", to jedna z sześciu pozycji książkowych tejże autorki.
To historia o chłopcu, który płacze z byle powodu i jest przekonany, że głośnym płaczem wymusi wszystko.
Jedna sytuacja w sklepie z zabawkami powoduje ogromny wybuch płaczu, którego nikt nie może powstrzymać...rodzice odpuszczają, dając upust jego emocjom,
co ostatecznie doprowadza do powodzi z płynących łez.
Piękne, oryginalne ilustracje.
Historia krótka, ale z morałem i mocnym przekazem.
My posiadamy wersję z okładką w 3D.




Podobne posty:
http://www.mylittlehomemypassion.pl/2015/12/co-aktualnie-czytamy.html
http://www.mylittlehomemypassion.pl/2014/09/poczytaj-mi-mamo.html

M.

RELATED POSTS

7 komentarze

  1. Również dużo wydaję na książki :) Ale wolę na książki niż coś innego. A czytniki jakoś mi nie podchodzą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknych przygód czytelniczych!
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. jestem zdania, że książek nigdy za wiele!! cudne pozycje zaproponowałaś, muszę im się bliżej przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam za pytanie niezwiązane z tematem, ale chciałabym prosić Cie o opinie, a mam nadzieje, że zarówno Tobie jak i mi bedzie łatwiej odnaleźć tę wiadomość pod najnowszym postem. :)
    Od dłuższego czasu rozglądam się za nowym narożnikiem, zdecydowałam się na ten, który Ty masz w swoim salonie. Podglądając Twojego bloga, za każdym razem byłam coraz bardziej zdecydowana. Wczoraj pojechałam zobaczyć go na żywo i to utwierdziło mnie w decyzji. Jednak pracownik sklepu odradzał mi ten pomysł, twierdził, że narożnik kompletnie nie będzie nadawał się do spania i bardziej poleca taki z inną metodą rozkładania (taki, w którym rozkłada się oparcie). Problem w tym, że żaden z polecanych mi się nie podobał, numerem jeden jest Pisa New, jest jeszcze inny faworyt, ale tak samo się rozkłada więc ponoć jest "równie niewygodny". Przeczytałam oczywiście Twoj post związany z narożnikiem, ale może po dłuższym użytkowaniu masz jeszcze jakieś rady... :) Pozdrawiam i czekam na odpowiedź! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykuje post o nim i o tym jak się sprawdza, bo wiele osób mnie o to pyta ;) postaram się opublikować go jak najszybciej; )

      Usuń
  5. Boska polka na ksiazki😍 Skąd 🙏

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz ;*
Thank you for your comment ;*